HOW RANCHO
    Aktualno?ci
    Rozkazy
    Dru?yny
    Kronika
    Szkolenia
    Wypoczynek
    Księga go?ci
    Linki
    Podatek 1%
    Kapitu?a Stopni
    III Hufiec-Krzyki
    Plan Wroclawia

 

    Forum
    Rancherzy
    Zarz?dzenia
    Online

  

  
aktualnie online - 2
Projekt&Wykonanie
TiM @ 2004
 


Godziny otwarcia : poniedzia?ek-pi?tek
09:00-16:00
sobota 09:00-18:00
niedziela 11:-17:00
STRONA GŁÓWNA       KONTAKT       DOJAZD       MÓJ PROFIL    
  Osolińczyk
 


OSSOLIŃCZYK

Maciek Ryng


Zbudowany przez niemieckich szkutników w 1940 r. Najstarszym zachowanym dokumentem jachtu jest karta rejestracyjna Nr 8858 z 14.04.1954r. wydana przez Rejon Dróg Wodnych we Wrocławiu. Wła¶cicielem jachtu było wtedy Akademickie Zrzeszenie Sportowe (AZS), mieszcz±ce się przy Wybrzeżu Wyspiańskiego 24 we Wrocławiu. Nazwa Ossolińczyk zwi±zana jest z Zakładem Narodowym im. Ossolińskich przeniesionym w 1947 r. ze Lwowa do Wrocławia.

dowód rejestracyjny Ossolińczyka

karta rejestracyjna Ossolińczyka

 W latach 50 i do połowy lat 60 ubiegłego wieku Ossolińczyk pływał pod bander± AZS. W tym czasie na Dolnym ¦l±sku powstawało wiele klubów i sekcji żeglarskich. Klubom przybywało nowego sprzętu, a stare łódki odstawiano na bok. W połowie lat sze¶ćdziesi±tych Ossolińczyk trafił do harcerzy wodniaków ze ¦ródmie¶cia. Jacht wymagał jednak gruntownego remontu (miał już wtedy 25 lat).

Wiosn± 1967 roku ¶ródmiejscy wodniacy �dostali� trzy nowe omegi, a Ossolińczyka - w takim stanie w jakim wzięli z AZS - przekazali nam, harcerzom wodniakom z Hufca Południe czyli 34 Wodnej Drużynie Harcerskiej działaj±cej przy Technikum Energetycznym, której byłem drużynowym. Od druha Wojciecha Dacko dostałem dokumenty jachtu i klucze do szopy mieszcz±cej się na terenie szkoły podstawowej przy ul. Dembowskiego, w której hangarował kadłub jachtu. Był w opłakanym stanie. Brakowało żagli, masztu, olinowania stałego i ruchomego, pagai, drobnego osprzętu oraz kapoków. W kadłubie była dziura o wymiarach 15 x 30 cm. Należało zrobić gretingi. Zbliżał się koniec roku szkolnego. Zaplanowali¶my już żeglarskie wakacje nad jeziorem Niesłysz, choć drużyn± wodn± byli¶my dotychczas z nazwy... Zapisali¶my się na kurs żeglarski (tylko Karawka miał stopień żeglarza jachtowego) i rozpoczęli¶my remont oraz kompletowanie wyposażenia jachtu. Maszt przewieĽli¶my tramwajem z AZS-u. Po żagle i drobny osprzęt pojechał Karawka (z zaszytymi w ubraniu pieniędzmi) do Warszawy. Ja z reszt± drużyny zaj±łem się remontem kadłuba. Kapoki kupili¶my za pieni±dze szkoły. Wyrobili¶my się! Pojechali¶my na obóz, a łódka razem z nami.

Po obozie grupa żeglarzy została z Ossolińczykiem nad Niesłyszem do końca wakacji. W następnych latach dużo pracy i serca po¶więcili¶my na doklarowanie łódki. Z sezonu na sezon była coraz lepiej wyposażona i ładniejsza. Przybywało w tym okresie także innego sprzętu i problemem stało się hangarowanie go.Po sezonie 1967 Ossolińczyk zimował na terenie szkoły, a do sezonu w roku 1968 przygotowywany był na przystani LOK (obecnie Rancho). Tego lata obóz zorganizowali¶my nad jeziorem Gopło. 

Następn± zimę łódka spędziła w Wałach ¦l±skich. W roku 1969 byli¶my na terenie TKKF Orzeł, sk±d na obóz pojechali¶my do Szczedrzyka nad jeziorem Turawskim.

Turawa 1969

Ossolinczyk w 1977r. na Odrze

Rok 1970 to "Rothaus" na terenie MPWiK przy basenie węglowym sk±d, popłynęli¶my Odr± do Szczecina. W końcu wyl±dowali¶my na pozostało¶ciach po LOK przy ul. Na Grobli 49 gdzie �zaczęło się� Rancho - był rok 1971. W następnych sezonach: obozy w Sławie ¦l±skiej, spływy Odr± spływ rzekami z Wrocławia do Iławy (w roku 1973 po harcerskiej Akcji �1001 FROMBORK�), obozy w Krzeczkowie nad Niesłyszem, nad jeziorem D±bie, a przed wakacjami i po wakacjach pływania po Odrze i biwaki na Bajkale.